4 powody, dla których warto spędzić city break w Turynie

Turyn, choć turystyczną rozpoznawalnością ustępuje miejsca Rzymowi, Mediolanowi, Florencji, Wenecji czy Neapolowi, jest bardzo atrakcyjnym kierunkiem na jesienny wyjazd weekendowy. W tym tekście zebrałem cztery powody, które — moim skromnym zdaniem — sprawiają, że city break w Turynie to dobry pomysł na weekendowy wypad. Jesteście ciekawi, co ma Wam do zaoferowania Torino? Allora, zapraszam do lektury!

Turyn – podstawowe informacje o mieście

Jest to jedno z największych miast w Italii, zamieszkiwane przez niespełna milion mieszkańców (w aglomeracji mieszka prawie dwa razy tyle ludzi). Turyn jest stolicą Piemontu – dystryktu w północno-zachodniej części Włoch, graniczącego z Francją i Szwajcarią. I choć sam Turyn nie jest górską miejscowością, to niedaleko, właśnie na terenie Piemontu biegną Alpy Graickie, czyli pasmo, w którym znajduje się najwyższy szczyt Europy – Mont Blanc. Torino leży nad najdłuższą włoską rzeką Pad. Turyn odgrywał w historii Włoch bardzo ważną rolę – w latach 1861-1865 był stolicą zjednoczonych Włoch. Do XX w. słynął jako ośrodek kulturalny, a w XX stuleciu był świadkiem intensywnego rozwoju przemysłu, który miał spory wpływ na obecny charakter miasta. Dość powiedzieć, że marka Fiat, produkująca auta także w naszym kraju, wywodzi się właśnie z Turynu. Innymi znanymi markami pochodzącymi ze stolicy Piemontu są Sparco, Lavazza, Martini&Rossi oraz Kappa. Sportowy świat kojarzy Torino jako miasto, w którym swoje mecze rozgrywa jedna z najbardziej utytułowanych drużyn piłkarskich na Starym Kontynencie – FC Juventus oraz z faktu, że Turyn w 2006 r. był gospodarzem Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

Weekend w Turynie Alpy
W panoramie Turynu na pierwszy plan wybija się iglica Mole Antonelliana. Na drugim planie królują Alby Graickie. Fot. Pixabay.

Zwiedzanie Turynu – informacja turystyczna

Zawsze rekomenduję, by city break w danym mieście rozpocząć od wizyty w ichniejszej informacji turystycznej. Można znaleźć tam najpotrzebniejsze informacje, niejednokrotnie darmowe mapki, ulotki czy wskazówki, o których nie wiedzieliśmy przed przyjazdem. Pracownicy służb informacyjnych to najlepszy adres do zadania pytania o zniżki, parkingi czy dojazd na lotnisko. W Turynie punkty informacji turystycznej znajdują się w trzech miejscach:

·        przy Porta Nuova, niedaleko dworca kolejowego: na Piazza Carlo Felice;

·        niedaleko zamku: przy styku Piazza Castello i Via Garibaldi;

·        tuż obok Mole Antonelliana: przy Via Verdi.

Na etapie planowania weekendu w Turynie warto zajrzeć na tę stronę internetową. Znajdziecie tu najpotrzebniejsze informacje dotyczące zwiedzania Turynu i regionu w języku angielskim. Na stronie napotkacie też adres e-mail, na który można zadać konkretne pytanie pracownikowi informacji turystycznej. Z reguły odpowiadają szybko i precyzyjnie. Dla osób planujących intensywnie zwiedzanie, uwzględniające wizyty w muzeach, polecam kartę Torino+Piemonte, którą można nabyć w kilku wersjach: na 1, 2, 3 lub 5 dni eksplorowania Turynu. Cena jednodniowej karty dla osoby dorosłej to 29 euro. Taką kartę można zamówić przez internet lub kupić w informacji turystycznej.

Nocleg w Turynie

Jak na metropolię przystało, Turyn dysponuje pokaźną bazą noclegową, począwszy od pięciogwiazdkowych hoteli do budżetowych hosteli, gdzie śpimy na łóżku w koedukacyjnym pokoju wieloosobowym i mamy dostęp do dzielonej łazienki. Cena za noc zależy od standardu, odległości od centrum, wliczonego wyżywienia i tego, kiedy wybieramy się do stolicy Piemontu – w sezonie letnim i w weekendy będzie drożej. Ciekawie prezentuje się też oferta AirB&B. Jak to wygląda cenowo? Noc w hostelu to wydatek ok. 100 zł, najtańsze pokoje na AirB&B powinniśmy znaleźć za 150 zł, a ceny hosteli mogą być naprawdę kosmiczne. Jeśli stawiamy na nocleg bardzo oddalony od głównych atrakcji, warto sprawdzić, gdzie znajduje się najbliższy przystanek komunikacji publicznej, tak, aby miejska logistyka nie była zbyt czasochłonna. W Turynie działa skromna sieć metra, co znacznie usprawnia poruszanie się po mieści.

Podczas wizyty w Turynie spałem w Bamboo Eco Hostel – małym hostelu mocno akcentującym przywiązanie do troski o ekologię. Mam dobre wspomnienia z tego miejsca, choć pamiętam też jeden zgrzyt. Pierwszego dnia dotarłem do hostelu po godz. 20. O tej godzinie… recepcja była już zamknięta, a ja dostałem się do środka wyłącznie dzięki uprzejmości jednego z gości wchodzącego do obiektu. Będąc w środku, zadzwoniłem do obsługi, usłyszałem reprymendę, że przyjechałem za późno, posypałem głowę włoskim popiołem, przespałem noc na wskazanym telefonicznie łóżku i dopiero rano się zameldowałem. Podobny scenariusz przerabiałem w tym roku na kempingu nad jeziorem Garda. To, co nam wydaje się zupełnie normalne – czyli recepcja działająca 24/7 – we Włoszech, w mniejszych obiektach noclegowych nie jest standardem. Planując weekend w Turynie, warto mieć to na uwadze. Jeśli wiesz, że będziesz na miejscu późno, skonsultuj mailowo swoje plany z recepcją obiektu i zapytaj o ich dyspozycyjność.

Gdzie nocować w Turynie? Inne tanie noclegi w Turynie oferują też: B&B Zoe, Hotel San Carlo, Youth Hostel Ostello Torino oraz pensjonat Soggiorno Adelaide.

Tyle słowem wstępu. Przejdźmy teraz do meritum, czyli czterech powodów, dla których warto wybrać się na city break do Turynu.

Powód 1: tanie loty do Turynu

Pierwszym argumentem za wybraniem Torino na jesienny city break są tanie loty do Turynu. Tanie, a może nawet bardzo tanie. W chwili pisania tego tekstu bilet z Krakowa do Turynu kosztuje nieco ponad 50 zł (linie lotnicze Malta Air). Z Wrocławia w tym kierunku lata Wizzair, a cena za bilet od Włoch w jedną stronę oscyluje w okolicach 50 zł. Mówimy o ofercie tanich linii lotniczych, więc bilet w tej cenie uwzględnia tylko mały bagaż pokładowy. Bilety powrotne są w podobnych cenach. W okresie zimowym można spodziewać się też połączeń sezonowych, zaprojektowanych z myślą o miłośnikach białego szaleństwa.

Lotnisko w Turynie nosi nazwę Aeroporto di Torino-Caselle (Aeroporto Sandro Pertini) i jest oznaczane jako TRN. Ten międzynarodowy port lotniczy znajduje się w miejscowości Caselle Torinese, 16 km na północ od centrum Turynu. To niewielki dystans w porównaniu z innymi lotniskami. Najwygodniejszym i najtańszym sposobem dotarcia do centrum jest autobus. Kursy odbywają się regularnie, co 30 min. Koszt biletu to 7,5 euro – można go nabyć u kierowcy lub w tabakach i maszynach z biletami. Bilet w obie strony jest nieco tańszy. Niebiesko-zielony autobus zatrzymuje się w samym Turynie na kilku przystankach, podróż trwa ok. 45 min. Więcej informacji o połączeniach autobusowych między Śródmieściem Turynu a lotniskiem TRN znajdziesz w linku. Alternatywą jest pociąg GTT, ale w chwili pisania artykułu (sierpień 2022) linia kolejowa na lotnisko jest w przebudowie (na jednym odcinku działa komunikacja zastępcza), co nieco komplikuje logistykę dostania się na/z lotniska. Dodatkowych informacji o kursach pociągów na lotnisko w Turynie znajdziesz w linku. W obwodzie pozostają jeszcze taksówki i wypożyczalnie samochodów. To ostatnie rozwiązanie jest szczególnie godne uwagi dla osób, które planują zwiedzić także okolice Turynu, wybrać się w góry lub nawet wyskoczyć na południe Francji.

Znajdź najlepsze połączenie do Turynu, hotele i samochody

Powód 2: kuchnia włoska — co zjeść podczas city break w Turynie?

Argument, którego nie trzeba dokładniej wyjaśniać. Kuchnia włoska ma swoich zwolenników na całym świecie, a i w Polsce znalazłby się niejeden fanklub tego typu stołowania. Włoskie menu znacznie wybiega poza standardowe skojarzenia – pizzę, lasagne czy tortellini, a city break w Turynie będzie świetną okazją do poznania całej jej głębi i szerokości. Będąc w Torino, dobrze będzie zejść z najbardziej turystycznych szlaków i poszukać restauracji w bocznych uliczkach, gdzie stołują się miejscowi. Możemy tam dostać pełną gamę typowych potraw włoskich w przystępnych cenach.

Włosi z rana jedzą colazione, czyli śniadanie składające się z kawy i czegoś słodkiego, np. rogalika. Polskie żołądki, szczególnie te przyzwyczajone do obfitego śniadania, mogą nie być zachwycone takim rozwojem wydarzeń. We Włoszech akcenty żywieniowe rozkłada się inaczej niż nad Wisłą. Śniadanie jest słodkie i skromne, a największym posiłkiem dnia jest kolacja, czyli cena. Wieczorne biesiadowanie może składać się z kilku elementów: przystawki (np. szynki crudo z melonem), pierwszego dania (np. makarony w różnej postaci) i drugiego dania (np. mięsnej potrawy). Do tego obowiązkowo wino, a po skończonym posiłku kawa lub likier na trawienie. Ewentualnie posiłek można zakończyć słodkim akcentem w postaci tiramisu. Wierzcie mi, że po takiej wieczornej bombie kalorycznej nie ma potrzeby zjedzenia obfitego śniadania a’la jajecznica na bekonie.

Między posiłkami można uraczyć się kawałkiem pizzy lub kanapką z mozzarellą i wędzoną szynką. Głód można oszukiwać też w inny sposób: kawą – która jest serwowana na każdym kroku, i porcją lodów. Te ostatnie są w Italii bardzo popularne. Także w Turynie z łatwością możecie znaleźć dobre lodziarnie, zarówno te małe, rodzinne, jak i ogólnokrajowe sieciówki (np. La Romana, Grom). W każdej jest spory wybór lodów, a ceny wszędzie porównywalne. Lodziarnie, praktycznie jak wszystkie inne obiekty gastronomiczne we Włoszech, serwują dobrą kawę z ekspresu ciśnieniowego. Tu kultura picia małej czarnej jest inna niż w Polsce – kawę pije się regularnie i w mniejszych dawkach. Często Włosi sięgają po espresso, a nierzadko w podwójnej odsłonie – doppio. Z kaw mlecznych najpopularniejsze są: cappuccino i latte macchiato. Tutaj parzenie espresso urasta do rangi sprawy kulturowej. Dość powiedzieć, że kwestię parzenia idealnego espresso określa Włoski Narodowy Instytut Espresso. Porcja espresso w barze czy kawiarni kosztuje raptem 1 euro, co nie jest dużym wydatkiem i zachęca do chwilowego odpoczynku od intensywnego zwiedzania czy codziennych obowiązków.

Nie pokuszę się o rekomendacje, co należy zjeść podczas city break w Turynie – każdy ma inne preferencje, a włoski jadłospis jest tak imponujący, że trudno mi jednoznacznie wskazać to czy inne danie. Trzeba natomiast pamiętać, że każdy region kraju ma swoje specjały. Nie inaczej je w przypadku Piemontu. Tutejsza kuchnia jest znana z pokaźnego wyboru przystawek. Jedną z nich jest bagna caoda ­– sos lub zupa na bazie oliwy, czosnku i sardeli. Inną znaną antipasti jest soma – czyli chleb z czosnkiem. Wertując kartę dań możemy natknąć się na buderę, czyli risotto z kawałkiem mięsa gęsiego lub wieprzowego, agnolotiipierożki z nadzieniem lub brasato al Barolowołowinę z dodatkiem ziół i wina Barolo. Często spotykane w restauracjach piemonckich są ser bra i białe trufle. Na deser można skusić się na orzechowy nugat – gianduiotto.

Planując stołowanie się w Italii, musimy pamiętać o sjeście. Obiekty gastronomiczne na Półwyspie Apenińskim przerywają pracę w okolicach godz. 12/13 i wracają do zajęć o 15/16. W tym czasie trudno będzie upolować coś do zjedzenia, nawet w tak dużym mieście jak Turyn. Szczególnie trudno będzie nam zjeść coś w czasie niedzielnej sjesty. Dla Włochów sjesta jest oczywista i święta, ale nasze brzuszki, nawykłe do obfitego obiadu w środku dnia, mogą mieć na ten temat inne zdanie. Trzeba się do tego przyzwyczaić (lub zaopatrzyć się w przekąski turystyczne) i tak zaplanować posiłki, by głód nie zniechęcił nas do odkrywania atrakcji turystycznych Turynu. A tych jest całe mnóstwo!

Powód 3: różnorodne muzea i płatne atrakcje

Miasto ma do zaoferowania całkiem sporo miłośnikom zbiorów muzealnych. Znajdzie się tu coś dla fanów kinematografii, motoryzacji, sztuki, starożytnego Egiptu czy historii Italii. Oto najważniejsze, moim zdaniem, zabytki i muzea w Turynie, do których wejście jest płatne.

Pałac Królewski (Palazzo Reale) – gmach pochodzi z I połowy XVII w. Był siedzibą pierwszego króla Włoch. Podziwiać tu można komnaty królewskie, apartamenty książąt Aosty i Sabaudii, Salę Cnót z gobelinami i fryzami, Gabinet Chiński i Galerię Całunu Turyńskiego. W jednym ze skrzydeł Pałacu mieści się Galleria Sabauda – gratka dla entuzjastów malarstwa z różnych epok. Wejście do niej jest dodatkowo płatne. W pałacowym kompleksie można też zwiedzać skład broni (Armeria Reale).

Muzeum Egipskie (Museo Egizio) w XVII-wiecznym gmachu Accademia delle Scienze – imponująca ekspozycja dotycząca starożytnego Egiptu, artefaktów autorstwa jednej z najbardziej potężnych pierwszych cywilizacji w dziejach ludzkości.

Muzeum Walk o Zjednoczenie Włoch (Museo Nazionale del Risorgimento) – nieopodal Muzeum Egipskiego, w barokowym pałacu Palazzo Cargnano, znajdziemy Muzeum Walk o Zjednoczenie Włoch. Skupia ono eksponaty dotyczące odradzania się państwa włoskiego, głównie z okresu połowy XIX w.

Muzeum Samochodów (Museo dell’Automobile) – na południu, z dala od historycznego centrum, za to bliżej starych fabryk Fiata, mieści się muzeum, do którego muszą zajrzeć pasjonaci motoryzacji, w szczególności osoby, które interesuje historia przemysłu samochodowego. Również dzieciaki nie będą się tu nudzić. Do Museo dell’Automobile najlepiej będzie dojechać metrem, wysiadając na stacji Lingotto.

Muzeum Kina w Mole Antonelliana – mówi się o nim, że to jedno z najbardziej oryginalnych muzeów na Starym Kontynencie. Intryguje już sama jego siedziba, wybijająca się swoją wysokością na tle innych zabudowań w Turynie. Odwiedzając muzeum, warto pokusić się o wjazd na szczyt, skąd rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na stolicę Piemontu. W pierwotnym zamyśle budynek Mole Antonelliana miał być synagogą. Bilety do Muzeum Kina można kupić przez internet.

Inne płatne obiekty turystyczne w Turynie to: Palazzo Madama; XVII-wieczny zamek Castello del Valentino; rekonstrukcja średniowiecznego miasteczka Borgo Rocca Medievale oraz ICSS – muzeum studiów nad całunem turyńskim.

BESTSELLERY WRZEŚNIA!

Przewodniki nawet do -45%

Powód 4: Turyn tanio – czyli budżetowy city break w Turynie

Miasto proponuje kilka płatnych atrakcji z górnej półki. Jednak osoby, które mają limitowany budżet lub nie chcą wydawać pieniędzy na wejściówki, również nie powinny narzekać na nudę. W Turynie można miło spędzić czas bez wydawania kasy na bilety. Architektura miasta robi wrażenie i już samo spacerowanie głównymi placami: Piazza San Carlo, Piazza Castello, Piazza Carlo Felice, Piazza Valdo Fusi, Piazza Solferino, Piazza Vincenzo Arbarello czy Piazza Vittorio Venetto, i łączącym je alejami jest po prostu bardzo przyjemne. Ciekawie prezentuje się rozległy, symetryczny Piazza Della Repubblica, gdzie regularnie rozkładają swoje stragany okoliczni sprzedawcy. Na koniec dnia handlowego to miejsce wygląda jak pobojowisko, budzące skojarzenia z afrykańską prowincją, a nie jednym z głównych skwerów dużego miasta w Europie. Cóż, to także jedna z twarzy współczesnego Turynu i jeśli chcemy doświadczyć tego miasta wszystkimi zmysłami, to trzeba pojawić się na tym specyficznym bazarze (a przy okazji trzymać portfele blisko siebie).

W największym mieście Piemontu aż roi się od klimatycznych knajpek, lodziarni i kawiarni. W każdej z nich można praktykować turystyczny mindfulness przy filiżance aromatycznego espresso, zamiast biegać po mieście w poszukiwaniu najlepszych kadrów na Instagrama.

Dla tych, którzy zamiast delektowania się małą czarną, kawałkiem pizzy czy porcją lodów wolą spędzać czas aktywnie, Turyn przygotował dwa duże parki. Pierwszy mieści się w samym centrum, na tyłach Pałacu Królewskiego. Drugi (Parco del Valentino) rozciąga się wzdłuż Padu, na południowy wschód od głównych atrakcji turystycznych.

City break w Turynie Don Bosco
Przed wejściem do bazyliki Maria Ausiliatrice stoi pomnik Don Bosco, założyciela zakonu Salezjanów. Fot. z archiwum A. Fiszera.

Darmowe są również wejścia do kościołów, a tych, podobnie jak w innych włoskich miastach, w Torino nie brakuje. Na czele listy świątyń, do których zajrzeć należy podczas zwiedzania Turynu plasuje się renesansowa katedra turyńska (Duomo di San Giovanni Battista), gdzie przechowywany jest legendarny całun turyński. Innym ważnym obiektem sakralnym jest kościół San Filippo Neri o neoklasycznej fasadzie. Po drugiej stronie rzeki stoi niewielka świątynia Gran Madre di Dio, nawiązująca swoją architekturą do stołecznego Panteonu. Stamtąd niedaleko już na wzgórze kapucyńskie, gdzie mieści się kościół Santa Maria del Monte. Kościół nie powala, ale warto poświęcić trochę czasu na podejście, bo z tarasu rozciąga się niezły widok na miasto. Inne ważne kościoły w Turynie: Santissima Trinita, Santi Martiti i Santuario della Consolata oraz bazylika Maria Ausiliatrice, w której mieści się grób św. Jana Bosco. Ok. 10 km od miasta wybudowano bazylikę Superga. Klasycystyczna budowla z potężną kopułą powstała w I połowie XVIII w., wg projektu Filippo Juvarry. Temu pochodzącemu z Sycylii architektowi, żyjącemu na przełomie XVII i XVIII w., zawdzięczamy jeszcze kilka ważnych budowli w mieście Fiata.

Przewiń do góry